Wyprawa Gruzja Wschód
- Start – Tbilisi
- Meta – Tbilisi
- Motocykle – Yamaha Xt 660R
- Dystans – 1200km
- Przelot dzienny – około 200 km
- 50% asfalt / 50% teren
- Poziom trudności -/umiarkowany
Najciekawsze atrakcje które na nas czekają na trasie:
- Stare miasto Tbilisi
- Kazbegi
- Omalo i droga tam prowadząca
- Przełęcz Abano
- Dolina Truso
- Winnice Tushetii
- Signaghi
- Shatili
- Twierdza Mutso
- Pustynia Udabno
Motocyklowa wyprawa po wschodniej Gruzji zapozna Was z takimi regionami jak Chewsuretia, Kachetia i Tushetia. Już pierwszego dnia ruszymy przez stepy do Udabno, wioski zamieszkanej przez przesiedleńców z górskiego regionu Swanetii, a następnie dalej przez pustkowie do Sighnaghi oraz Qvareli, gdzie odwiedzimy winnice. Kachetia to region, w którym produkuje się najwięcej wina w całej Gruzji, więc nie możemy przejechać obok tego obojętnie!
Następnym punktem programu jest Tushetia. To najbardziej niedostępny i mistyczny region Gruzji. Kusi dzikimi i nieodkrytymi szlakami. Żeby dostać się do regionu należy wspiąć się na przełęcz Abano, która leży na blisko 3 000 m n.p.m.. Możliwe, że coś się osypie, gdzieś woda przetnie drogę albo pogoni nas pies kaukaski. W Tusheti spędzimy trzy dni bawiąc się przy ognisku, próbując pieczonego barana, pijąc wyborne gruzińskie wino i przede wszystkim zwiedzając region na dwóch kołach. Możemy Wam zagwarantować, że takiej Tusheti nie znacie.
Udamy się również do Chewsuretii i m.in. sławnej ze swoich wież obronnych wioski Shatili, a także wjedziemy pod kościółek Cminda Sameba pod górą Kazbek. I nie, nie asfaltem, ale starą offroadową drogą. W programie mamy jeszcze parę punktów, gdzie niewielu się udaje, ale my tak!
Tradycyjne gruzińskie imprezy, czyli supry, regionalne jedzenie i przede wszystkim wyborne gruzińskie wino będą umilać nam wieczory, więc szykujcie się na grubą imprezę!
1000 km motocyklem po Gruzji
W ciągu 7 dni pokonamy około 1000 km z czego połowa to offroad. Tempo oraz poziom trudności zawsze dopasowujemy do całej ekipy. Grupę poprowadzi doświadczony przewodnik, mieszkający od wielu lat w Gruzji. Będzie towarzyszył nam mechanik, który zadba o to, żeby motocykle były codziennie rano gotowe do trasy, a nad bezpieczeństwem będzie czuwał ratownik górski. Jedziemy na lekko, a bagaże będą jechać w aucie serwisowym.
Gwarantujemy noclegi w pensjonatach oraz w prywatnych domach, połączone z obiadokolacjami przygotowywanymi przez lokalne gospodynie.
Cała trasa będzie przebiegać blisko terenów przygranicznych takich państw jak: Azerbejdżan, Dagestan, Czeczenia i Inguszetia (część państw wchłoniętych na chwilę obecną przez Federację Rosyjską), tak więc posiadanie ze sobą paszportu jest konieczne!
Od razu informuję – nie ma się co martwić – JEST BEZPIECZNIE.

